Problem z energią

Jeśli by chcieć znaleźć w najbliższym otoczeniu urządzenie, które najbardziej zrewolucjonizowało świat, a przy tym zrobiło to całkowicie po cichu, to ciężko o bardziej jaskrawy przykład niż smartfony. Ze zwykłych telefonów wyewoluowały w urządzenia, które są wypisz wymaluj żywcem wyciągnięte ze świata przyszłości i filmów s-f.

Mały komputer

Jeszcze dekadę temu telefon komórkowy użytkowany był jedynie do prowadzenia rozmów i wysyłania wiadomości tekstowych. Gry na telefon były niezwykle prymitywne i niezbyt wyszukane, a internet dopiero raczkował. Zresztą i tak mało kto był w stanie z niego korzystać, ponieważ koszty z tym związane były absurdalne.
W obecnych czasach telefon, który częściej nazywany jest już smartfonem, potrafi znacznie, znacznie więcej. Żeby dać do zrozumienia jak bardzo duży był skok technologicznych tych urządzeń warto tylko powiedzieć, że obecnie noszone w kieszeniach telefony posiadają znacznie większą moc obliczeniowa niż komputery sprzed dekady.
Daje to możliwość oglądania filmów w najwyższych możliwych rozdzielczościach, grania w gry o pięknej grafice, czy też bycia non stop połączanym z internetem, który stał się codziennością dla osób korzystających powerbankze smartfona.

Konsekwencje

Ten niezwykły rozwój mocy poskutkował niestety znacznie skróconym czasem działania telefonów. Dawniej przeciętny czas pracy na jednym ładowaniu nie spadał poniżej jednego tygodnia. Dziś przy intensywnym użytkowaniu telefon nie wytrzymuje nawet doby.
W związku z tym powstać musiały takie urządzenia jak powerbanki. Powerbank, czyli bank energii, jest to dodatkowy akumulator wielkości telefonu, który magazynuje energię dla urządzenia mobilnego. Po rozładowaniu przez telefon baterii wystarczy połączyć go przewodem z powebankiem, aby rozpoczęło się ładowanie, zupełnie jak po podłączeniu do sieci elektrycznej.
Na co dzień co prawda można się obejść bez tego urządzenia, jednak na wakacjach, gdy dostęp do prądu jest ograniczony, a użytkowanie zwiększone, obecność w kieszeni powerbanku jest czymś obowiązkowym.
Czyż nie jest to przyszłość na którą wszyscy czekaliśmy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *